00:00:13:Hey, widziaa |walke Ellis-Quarry?
00:00:16:Tak.
00:00:20:Bedziesz apelowa przed Sdem Apelacyjnyn|w przyszym miesicu.
00:00:23:{Przegrasz.
00:00:24:- Odwoamy sie do Sdu Najwyszego.|- Jimmy Ellis, mistrz.
00:00:27:Czowieku, Laem tego chopca od czasu kiedy|miaem 16 lat.
00:00:30:TO co sie stanie to,|to ze dadz Ellis'a Frazier'owi...
00:00:32:Frazier zabije go,|wiec co?
00:00:35:Gdzie tu wyjcie?|Musz mi pozwolic walczyc.
00:00:40:Jimmy Ellis.|Walcz z nim w budce telefonicznej.
00:00:44:Walcz z nim po srodku Times Square.|Mylisz ze to przycignie tum?
00:00:48:Mistrzu, przycignij tum|lub nie...
00:00:51:to nie robi rnicy|z twoimi licencjami.
00:00:58:ACLU prowadzi twoja sprawe|przeciwko nowojorskiej komisji boksu.
00:01:01:Odkryli ze Nowy Jork|ma byych mordercw...
00:01:03:i gwacicieli|z licencja na walki.
00:01:06:Ale czy wznowili twoj?
00:01:09:Oni nie chc eby walczy.
00:01:12:- Tihuana.|- Nie.
00:01:13:Departament Stanu odmwi wydania |jednogodzinnej wizy.
00:01:16:Nie bedzie walki w Tihuanie.|Patrz--
00:01:20:Nie moge walczyc tutaj.|Nie moge walczyc poza krajem.
00:01:23:Znam ludzi w brany|restauratorw
00:01:24:Maja zamiar rozpocz now linie.|Mistrzowskie burgery Muhammada Ali'ego.
00:01:26:Placki Muhammada ,|Pie frytek.
00:01:28:Takie sprawy.
00:01:30:Dlaczego mam by|w brany restauratorw?
00:01:31:Bo potrzebujesz kasy.
00:01:32:- Ile bedzie to kosztowa?|- Zbyt duo.
00:01:36:Oni zrobili to take tobie, jak wiesz.
00:01:38:Wywalili cie.
00:01:58:Ok w porzdku.
00:02:02:Zaatw mi Mistrzowskie|Burgery.
00:02:16:Widziae to wszystko?|Ten facet uderzy mnie.
00:02:17:Oj, wpakowale sie, zasracu.|Wpakowae sie--
00:02:20:Nie chce czego zrobi przy twoich crkach.
00:02:22:Nie moge cie pobi|przy twoich crkach.
00:02:24:- Hey, mistrzu, dobrze cie spotka.|- Wszystko w podku, panie. Trzymajcie sie.
00:02:27:Wszystko w podku.|Wszystko ok.
00:02:42:Nazwae mnie "Ma indiank"|przez to ze nosiam wosy w warkoczu.
00:02:47:I wtedy powiedziaam ,|"Czowieku ale bazgrzesz."
00:02:50:Nie potrafisz nawet pisa.
00:02:53:Musisz wrcic do szkoy|a nauczysz sie robi to lepiej. "
00:02:56:Czemu musisz mnie rozmieszac wsnie teraz.
00:02:58:Mylisz e to mieszne, tak?
00:02:59:Mwisz mi ze nie potrafie pisa,|e bazgrz.
00:03:01:Teraz to chcesz sprbowa|pogodzi sie .
00:03:03:- To wszystko naprawi.|- Cicho.
00:03:29:Mamusia i tatu|przenieli sie do Meksyku!
00:03:50:Chod, dziecino.
00:03:53:Kochanie no chod.
00:04:09:Damy wam pic minut |ebycie opucili ring.
00:04:15:Kto jest mistrzem wiata wagi ciekiej?
00:04:30:Co sie dzieje?
00:04:47:- Hey, chopie.|- Przegralimy apelacje ...
00:04:49:w Nowym Orleanie.
00:04:50:- Zmierzamy do Sdy Najwyszego.|- Ju tam prbowalimy.
00:04:52:Zmieniamy podstawe odwoania|. Przeladowania religijne.
00:04:56:Wierze ze to usysz.
00:05:02:Skd ta caa|kasa jest, Chauncey?
00:05:04:Herbert mwi ze jestem spukany.|Teraz, tym sie nie martw...
00:05:07:"Jak to sie stao? "
00:05:10:Licencje cofnite, paszport przepad,|nie moge walczy tu, nie moge walczyc gdziekolwiek.
00:05:14:Co sie stanie jak przegram |w Sdzie Najwyszym?
00:05:17:Wtedy pjdziesz siedzie na 5 lat.
00:06:38:Oh, widziaem Bundini'ego|kiedy byem w Europie.
00:06:40:- Tak? Co u niego?|- le. Jest w zej formie.
00:06:43:Lepiej za swoj pas spowrotem
00:06:53:Patrz na to.
00:06:55:Joe Frazier.|On nie ma wyjcia.
00:06:57:Nie mog wypenic ringu.|Musz pozwoli mi walczy.
00:07:00:Walczy.
00:07:05:Kiedy to sie stanie, przysignij me ze wprowadzisz|nowych ludzi w swoje otoczenie.
00:07:13:O czym ty mowisz?
00:07:16:Gdzie Herbert i inni|kiedy ich potrzeba?
00:07:18:Gene Kilroy rozdaje wszysrko jakby| to jaka charytatywna akcja bya.
00:07:25:Poyczamy kase moich rodzicw.
00:07:27:Wszyscy s z toba kiedy jest ok,|a opuszczaj cie...
00:07:31:kiedy nie jest.
00:07:49:Norton, jest wielki i silny,|ale jest niczym.
00:07:51:Poczekaj chwile, Joe.|Mamy rozmwce.
00:07:55:- Prosze mwic.|- Cosell, mwi Muhammad Ali.
00:07:59:To Muhammad Ali.
00:08:01:Wszyscy wiedz|e to ja jestem mistrzem.
00:08:04:Korona to kamstwo.|Joe Frazier wie e to kamstwo.
00:08:07:I ju najwyszy czas eby wszyscy|przestali kama i zaczeli mwic prawd.
00:08:10:Mwmy jak jest.|Czy z twoim wyrokiem i problemami z boksowaniem...
00:08:13:masz szanse na jakkolwiek walke?
00:08:16:Walczybym z Joe Frazier za darmo|w budce telefonicznej...
00:08:19:na rodku Times Square|jeli nie bybym spukany.
00:08:22:Mwisz jeli nie byby spukany?|Jak moesz by spukany?
00:08:24:Zarobie mase kasy ni we wszystkich dotychczasowych|walkach o mistrzostwo wagi ciekiej.
00:08:26:Co z twoimi agentami?|Napewno zadbali o to za ciebie.
00:08:28:To co chce powiedzie to to e ju |najwyszy czas ebycie przestali kama.
00:08:30:Muhammad Ali jest mistrzem.
00:08:33:Daj mojego syna Herbercie| do telefonu .
00:08:35:Muhammad, dziekujemy za telefon.|Przekae to Joe.
00:08:38:I powiedz Joe |e jest strasznie brzydki.
00:08:41:Muhammad mwi e moe |walczy z tob gdziekolwiek i kiedykolwiek...
00:08:44:i mistrzostwo naley do niego| do momentu rozstrzygnicia tej walki.
00:09:04:Pan Ali walczy w krawawym sporcie.
00:09:07:Pan Ali chce miejca| w tym sportowym wiecie.
00:09:11:Kocha to za bardzo.
00:09:14:Dlatego zawieszam Pana Ali'ego|w praktykach Islamu.
00:09:17:Nie moe pojawia si w wityniach,|modli si czy uczy...
00:09:20:ani rozmawia z| jakimkolwiek innym muzumaninem.
00:09:31:Czemu nie zadzwonia |po karetke albo lekarza?
00:09:33:Poniewa on da mi twoj numer| kiedy si wprowadza.
00:09:36:Normalnie robi mase haasu.
00:09:38:Ale teraz nie otwiera drzwi|od trzech dni.
00:09:43:- Co to?|- Dzienne wiato.
00:09:47:Daj mi t mapke.
00:09:50:Daj to.
00:09:57:Co si z tob dzieje?
00:09:58:Nic nie jest le ze mn.|Moja gowa jest ok.
00:10:01:- Zostaw mnie.|- Zostaw mnie w spokoju. Dzwonie po mnie!
00:10:03:Tak, ale to byo tydzie temu.
00:10:05:- Czemu si obwiniasz?|- Pu mnie, chopie.
00:10:07:Czemu to sobie| robisz?
00:10:09:- Czemu si obwiniasz?|- Nie obwiniam nikogo.
00:10:12:Ze mna wszystko jest ok.
00:10:16:Latam.
00:10:17:Niebiaski Wdz mwi przezemnie.|Znam wiat.
00:10:19:- Mao wiesz.|- Tak?
00:10:20:Wiem tak mao kiedy |krl wraca na jego tron!
00:10:22:- Z korzenia do owoca!|- Te rymy s juz nudne, Bundini.
00:10:24:Musisz znale jakie nowe.
00:10:32:Bg nie dba o ciebie.|Nie dba o mnie.
00:10:35:W tym wszystkim my sie nie liczymy.| On nas nie posiada.
00:10:38:My bdziemy.
00:10:39:I to najbardziej zakamana rzecz| jak zrobi .
00:10:44:Ale to dobrze.|Dziki temu jestemy wolni.
00:10:46:Ale wolno nie jest atwa. Wolno jest realna| i realno to kurestwo.
00:10:53:Je srowe miso.
00:10:56:Chodzi o wasnych siach.
00:10:58:Nigdy nie przeminie.
00:11:00:Taaa.
00:11:08:I-- Sprzedam twj pas.
00:11:12:Sprzedaem twj pas fryzjerowi |na ulicy Lenox za 500$.
00:11:14:Popatrz jak nisko upadem.|Nie mogem nic na to pomc. Zwariowaem.
00:11:22:Ten pas mwi ze jeste mistrzem wiata| wagi cikiej...
00:11:24:a ja wziem za niego 500$...
00:11:26:i wziem je do rki.
00:11:30:To chciaem ci powiedzie jak dzwoniem.
00:11:40:Syszaem o sprawie z narodami,| o sdzie.
00:11:44:Co zamierzasz zrobi?
00:12:00:Przyjmij mnie spowrotem.
00:12:08:Moge wroci tam i odebra pas.|Moge pj i go wzi.
00:12:52:Hej, mistrzu.
00:13:27:1,000$ dla kogo kto przyniesie mi tupecik| Howard'a Cosell'a martwy lub ywy!
00:13:32:Nie prowokuj mnie.| Jestem najznamienitrzym sprawozdawc sportowym wiata...
00:13:35:a ty jeste byym mistrzem |z malejcymi umiejtnociami.
00:13:36:Nie moge by widziany z tob.
00:13:43:- Jak leci, mistrzu?|- Cakiem dobrze.
00:13:52:Muhammad, Zrobie dla ciebie wszystko.| Wiesz o tym.
00:13:55:Ale mam szefw ktrych obchodz| tylko notowania Nielsen'a .
00:14:00:Gwarantuje e...
00:14:02:to bdzie historyczna| i wana noc.
00:14:13:Kiedy oni przyjd jutro i powiedz,|"Chcemy eby walczy z Joe Frazier'em.
00:14:15: W Madison Square Garden.|Za miliony dolarw.
00:14:20:I masz swoja licencje spowrotem."| Powiem im e...
00:14:23:"Ju nigdy nie bde walczy."
00:14:24: Muhammad, jestem prawdziwie zaskoczony,| poniewa jeli--
00:14:27:albo kiedy zmierzysz si z Frazier'em--
00:14:30:Cosell, tracisz such | rwni z wosami?
00:14:33:Nie kwestionuj tego, czowieku.| Ledwo powiedziaem, skoczyem z walkami.
00:14:36:Mam duo wikszego pretendenta,| ciszego oponenta.
00:14:38:walcze z ca |administracj USA.
00:14:44:Mylisz e|pjdziesz do wizienia?
00:14:46:Nie wiem. Naprawde nie wiem.
00:14:48:Joe Frazier powiedzia mi w tym programie| e mgby pokona cie.
00:14:54: Widzisz, ju zaczynasz mnie podpuszcza.
00:14:57:Powiniene spytac Palcego Joe| co ostatnio pali?
00:15:00:Ten chopiec ni ze moe mnie pokona,| niech si lepiej obudzi i mnie przeprosi.
00:15:04:Jeli miabym stanc w ringu z Joe...
00:15:06:to jest to co moglibycie zobaczy.
00:15:08:Ali wychodzi na spotkanie Frazier'a,| ale Frazier zaczyna si wycofywa.
00:15:13:Jeli Joe cofnie sie jeszcze o jeden cal dalej,|usidzie na miejscu gongowego.
00:15:17:Ali uchyla sie w lewo,|Ali uchyla si w prawo.
00:15:21:Patrzcie jak ten dzieciak |bawi si walk.
00:15:22:Frazier cigle si cofa,| ale niema ju miejsca.
00:15:24:Juz tylko chwila| a Ali ciosem huknie.
00:15:29:Ali wyprowadza prawy.|Co za pikny cios.
00:15:32:Ten cios wynosi Frazier'a |czysto poza ring.
00:15:36:Frazier cigle wznosi si,| sdzia marszczy si...
00:15:38:nie moe zaczc odlicza| dopuki Frazier nie spadnie.
00:15:41:Frazier znika z widoku.| Tum szaleje.
00:15:44:Ale radarowe stacje znajduj go.| Jest gdzie nad Atlantykiem.
00:15:49:No i kto pomyla |e przychodzc na walke...
00:15:51:bdzie wiadkiem wystrzelenia| czarnej satelity.
00:15:56:Ale nie czekajcie na walke.
00:15:58:To si nigdy nie stanie.
00:16:00:Jedyn rzecz jak moecie zrobi...
00:16:02:to wyobrazi sobie to i pomarzy.
00:16:07:By to kolejny sportowy |wywiad specjalnie z ABC.
00:16:12:- Dwjka. Teraz dwjka.|- Przechodzimy teraz do Jim'a McKay...
00:16:13: w Bernie, Szwajcaria.
00:16:17:- W jaki sposb przejdziesz odemnie do Jim'a McKay?|- Suchaj, uh--
00:16:20:- ona opucia cie ju?|- Nie nie opucia, jeszcze.
00:16:23:Ale to zrobi, bo zamierzam| powiedzie jej kiedy j zobacze...
00:16:25:Powiem jej, "Suchaj, czemu robisz to sobie?"
00:16:39:O, chopie, Joe.|Kto cie ubiera?
00:16:42: Wygldasz jak mistrz wagi ciekiej|alfonsw.
00:16:44:Hey, zatkaj si i wskakuj.
00:16:47:Ta kurtka to tragedia.
00:16:55:Co robisz w Philly ?|Philly to moje miasto.
00:16:57:Chciaem tylko | pozna cie troche lepiej, kochanie.
00:17:00:Chowieku odwal si.
00:17:03:Bdzie 2 niepokonanych mistrzw wagi cizkiej| i nie bd z sob walczy.
00:17:07:- Co z twoj licencj?|- Moge walczyc w Atlancie.
00:17:09: W Gerorgii nie ma| stanowej komisji d/s boksu.
00:17:12:Wszystko zaatawione. Walcze wstpnie w Atlancie| przeciw Jerry'emu Quarry...
00:17:15:ale musimy rozrusza tego| kolosa jak najszybciej.
00:17:19:Wiec co musze zrobi?
00:17:20:Musisz tylko zapowiedzie ze | po tym jak rozwale Jerr'ego Quarry...
00:17:23:bedziesz walczy ze mn o tytu.
00:17:26:No dawaj chopie.| Powiedz to! Powiedz!
00:17:37:To co mam i wszystko co mam,| zawdzieczam im .
00:17:40:Cholera, chowieku, ja juz mam tytu.
00:17:44:Wic nie mam nic do wygrania,|ale wszystko moge straci.
00:17:49:Taa, ale wiesz...| nie jeste jeszcze prawdziwym mistrzem.
00:18:00:Pobijesz Quarry'ego...
00:18:02:Bde mia cie w ringu.| Skopie ci dupsko.
00:18:18:A tak przy okazji...
00:18:20:potrzebujesz kasy, | wszystko zaatwie?
00:18:24:Nie dzieki.
00:18:43:Czas!
00:18:53:Czego chcesz?
00:18:57:Przyjmij mnie znowu, szefie.
00:19:00:Jestem czysty.
00:19:02:To zmartwychwastanie.| Dzieo Boga.
00:19:07:I prorok idzie do domu.
00:19:10:Przyjmim mnie znowu, szefie.
00:19:13:Zrobie wszystko.
00:19:26:Twoje rce nie mog bi |czego oczy nie widz.
00:19:34:Lata jak motyl,| gryzie jak osa.
00:19:37:Dudnij, modziecze, dudnij.
00:19:58:Bg nie patrzy!|Nikt oprcz nas!
00:20:00:Bg nie patrzy!|Nikt oprcz nas!
00:20:07:Wanie tak!|Trzymaj si twarzy!
00:20:16:Dalej, Muhammad!
00:20:29:Wnie tak!
00:20:35:Teraz z prawej. Boom!
00:20:45:Prorok idzie do domu| na tron.
00:21:03:Wanie tak to robisz, Ali.
00:21:05:Wanie tak.
00:21:16:Wszytko ok?|Jeste pieprzonym Superman'em.
00:21:19:Ten ring| to nie kryptonit.
00:22:06:- Chcemy Joe Frazier'a!|- Chcemy go!
00:22:08:- Chcemy Joe Frazier'a!|- I zasugujecie na niego. Zasugujecie.
00:22:14:Prorok idzie do domu,| idzie z mroku do wiata.
00:22:24:Mocz w |tym przez jakies 20 minut.
00:22:27:Nie potrzebujemy ich pomocy.
00:22:30:Hey, Herbert, poszo dobrze.| Idzie dobrze dzis.
00:22:44:Wznomy mody do Allaha.
00:22:50:Mwca znis | twoje zawieszenie.
00:22:52:Gratulacje.
00:22:54:Wiec mwisz e| moge by znowu muzumaninem.
00:22:56:- Tak.|- Nigdy nie przestaem nim by.
00:22:58:Tak samo jak nigdy nie przestaem |by mistrzem.
00:23:03:Bagaem ojca| eby cie przyj.
00:23:04:Kiedy? Kiedy to robie, Herbercie?
00:23:07:Przedtym jak zorganizowaem walke z Quarry'm| czy po tym jak wygraem t?
00:23:09:- Moemy dosta Frazier'a.|- Czowieku, ja juz mam Frazier'a.
00:23:12:Moemy dosta 5 milliw z Frazier'a.
00:23:14:Omawiamy sprawy zarzdzania,| pienine czy moe religijne?
00:23:17:Kiedy byem zawieszony |i mwiem o braku kasy...
00:23:19:zostaem zawieszony.
00:23:21:Wytumacz mi to |bracie.
00:23:24:To mj ojciec.
00:23:31:|Twj ojciec.
00:23:33:Kocham twojego ojca, Herbercie.| Zaklinam cie, czowieku. Kocham narody.
00:23:36:Ale on nie jest moim wacicielem.
00:23:49:A teraz id i| zaatw ta sprawe z Frazier'em.
00:23:57:Mj bracie.|Taa, twoj brat Herbercie.
00:23:58:Id gdzie,| zaatw t umowe.
00:24:11:I on przyj mnie.|Jestem ydem, ale teraz on jest muzumaninem...
00:24:14: i dalej sie zadajemy z sob.
00:24:16:On rozumie mnie. On rozumie mnie| i nadal pozwala by z sob.
00:24:19:On wie ze lubie wieprzowine i biae kobiety,| ale ciagle pozwala mi by z sob.
00:24:24:Teraz, moge zrezygnowa z wieprzowiny...
00:24:25:ale te biae kobiety,| cholera!
00:24:28:Jak ci z tym chopcze?
00:24:46:Hallo?|Muhammad, to do ciebie.
00:24:53:Dziki, Lana.
00:24:54:- Tak?|- Muhammad? Howard Cosell.
00:24:57:- Znokautowae ich.|- Hej, o czym ty mwisz, Howard?
00:25:01:- O Quarry'm?|- Nie.
00:25:03:Sd Najwyszy obradowa dzi...
00:25:04:w sprawie USA | przeciw Cassius Clay...
00:25:07:aka Muhammad Ali.
00:25:12:Wygrae 8 do 0 | jednomylna decyzja.
00:25:15:Jeste wolny.
00:25:18:Gratuluje.
00:25:37:Jestem wolny.
00:25:45:Sd Najwyszy wanie| mnie uwolni.
00:25:51:O czy ty mwisz?
00:25:56:Osiem do zera, jednomylna decyzja.
00:25:57:Sd Najwyszy wanie| uzna mnie niewinnym.
00:26:03:-Tak!|- Tak miao by. Wanie tak.
00:26:05:- Dostalimy ich, Ali?|- Tak mamy ich.
00:26:07:Hey, man.
00:26:10:- Mamy to?|- Mamy to, chopie.
00:26:15:Chc by po twojej stronie poniewa| prawda pokazaa swoj sie.
00:26:18:Sia przechodzi w prawde.| Wanie tak ma by.
00:26:22:Prawda smakuje doskonale| kiedy brzuch jest peen kamstw.
00:26:24:- O czym ty mwisz?|- Nie wane. Nie wane.
00:26:36:Panie i panowie,| 15 rund boksu...
00:26:39:w celu wyjanienia mistrzostwa wiata| wagi cikiej.
00:26:44:W tym naroniku, pretendent i byy|mistrz wiata wagi cikiej...
00:26:49:wacy 213 funtw...
00:26:53:z rekordem 31 walk bez poraki i 25 nokautach...
00:26:57:Muhammad Ali!
00:27:06:Jego przeciwnik,| wacy 205.5 funtw...
00:27:09:z rekordem 26 walk bez poraki| i 23 nokautach...
00:27:14:aktualny mistrz wiata |wagi cikiej...
00:27:17:Palcy Joe Frazier!
00:27:22:Chce dobrej i czystej walki.| Pilnujcie sie cay czas.
00:27:25:Panowie, salut rekawicami.| Powodzenia.
00:28:09:Dawaj!
00:28:10:Bij go! Dawaj!
00:28:56:Tak dobrze, mistrzu.| Nie przestawaj walczy.
00:29:00:Co sie dzieje?
00:29:01:Rusz si.| Odsu sie. Pracuj, nogami.
00:29:17:Nikt nie jest ranny.
00:29:18:Tak ma byc.|Nikt nie jest--
00:29:35:Bij dalej.| No dalej.
00:29:49:- Rusz si, Ali!|- Ty, ty, ty,!
00:30:27:Muhammad, mwie e| wygrasz t walke.
00:30:30:Co mylisz o tym| biciu jakie dostaes?
00:30:32:- Zrobi ci krzywde?|-Joe powiedzia ze nie chcesz walczyc ponownie.
00:30:36:Oj, ale sie myli.
00:30:39:- Czemu miaoby by inaczej?|- Muhammad, czekaj!
00:30:45:- Ale chciaem go o co spyta!|- Wszyscy chcielimy.
00:30:48:- Sukinsyny! Wypad std!|- Kiedy pjdziesz do fryzjera?
00:30:49:Nie martw sie o to.| Ty swoje juz stracie.
00:30:51:Jeste lysym matkojebc.| Spadaj std!
00:30:54:-Jeszcze tylko jedno pytanko.|- Pozwl pogada z nim.
00:30:56:Jestemy blisko od |pocztku rundy pierwszej.
00:30:59:Teraz kiedy Smokin Joe| pozby sie puszek po pomidorach...
00:31:01:namwie Yanka na rewan |z tob za okoo 6 miesicy.
00:31:04:Frazier powiedzia e zadowoli sie | 3 milionami.
00:31:06:Polece na Jamajke, zdobde podpis Yank'a| zaraz po tym jak Joe pobije tego popapraca.
00:31:16:Mysle ze on zrani Joe Frazier.
00:31:18:Mule ze Joe jest ranny.
00:31:20:Frazier ley!|Frazier ley!
00:31:23:- Frazier ley!!|- Wstawaj, Joe.
00:31:25:Mistrz wagi cikiej | dochodzi do siebie po 8 ...
00:31:28:a Foreman|jest ostrzejszy jak tylko moe.
00:31:31:Foreman gruje nad Frazier'em.
00:31:33:I Frazier znowu ley!
00:31:35:To moliwe e --|Nie, wanie wstaje.
00:31:42:To koniec! To koniec!
00:31:43:To atwe mie walke |z Frazier'em teraz.
00:31:46:Tylko e teraz jest |mistrzem padania.
00:31:50:George Foreman jest |mistrzem wiata wagi cikiej.
00:31:57:Dudnienie w Dungli.| Takie imie nadano mi.
00:32:00:Muhammad Ali i George Foreman|w Kinshasa, Zaire.
00:32:04:- Don, w Zairze?|- Tak, Don.
00:32:08:Myle czemu nie Antarctica,| albo co w tym stylu?
00:32:10:Co jest zego z Nowym Jorkiem?
00:32:13:Poniewa straci swoja wielko.
00:32:15:Widzicie, sniem o przemijaniu |400 letniego rasowego depresjonowania...
00:32:19:i nastaniu dnia wyzwolenia,| zarwno finansowego jak i kadego innego.
00:32:24:Wzniesie sie duch |naszych miast.
00:32:27:Poprawi i wzmocni nasz wiare,| nasze dusze...
00:32:29:niezaspokojone potrzeby| czarnego proletariatu.
00:32:32:To jest strachliwe, odduchowione,|zniszczone odhumanizowane...
00:32:34:potworne| i nazywa sie getto.
00:32:39:Czowieku, Don, jeste szalony.
00:32:41:Musiae przelecie cay sownik.
00:33:09:Dzie dobry siostro.
00:33:12:Witam, bracie.
00:33:15:Jak leci mistrzu?
00:33:47:Czemu oni tak mwi?|A co mwi?
00:33:54:Co to znaczy?| Nie rozumiem.
00:33:56:- To znaczy--|- Co?
00:33:57:To znaczy, "Ali, zabij go.|Ali, zabij go."
00:34:47:Mistrz jest tutaj!
00:34:51:Panie i panowie, mistrz wiata wagi cikiej|wanie przyby!
00:34:55:Mistrz jest tutaj!
00:35:03:Hey.
00:35:05:Jest troszke modszy od ciebie.| Co o tym mylisz?
00:35:07:Jest modszy?| No cz, my jestemy modsi od ciebie.
00:35:09:O czym ty mwiszt? 32 lata najlepszy okres mojeg ycia.
00:36:11:Hey, stop!|Wszystko ok, do tyu.
00:36:21:Widziae Muhammada Ali?
00:40:44:- Masz wode.|- o, dziki kochanie.
00:40:49:Butelkowana woda.|Mroone steki.
00:40:51:Wszystko to przywielimy jakby |w Afryce tego nie byo.
00:40:54:- Mgby dostac pasoytw.|- Mobutu to je.
00:40:58:Mobutu zajmuje si Mobutu.
00:41:00:Kradnie wszystko |i wysya do Szwajcarii.
00:41:05:Czy to ma co wsplnego z |tym dlaczego tu jestemy?
00:41:07:Jestemy tu poniewa Don King|kaza Mobutu postawic 10 milionw.
00:41:13:Don King nie dba o Afryke.|Jest gorszy od Herberta.
00:41:17:O a teraz Herbert.
00:41:19:I Don King zaraz obok.
00:41:23:Teraz nosi sie w dashiki.
00:41:25:Don King zorganizowa pierwsz...
00:41:27:murzysk walk| o mistrzostwo w Afryce.
00:41:29:Don King mwi po murzysku,| ale yje po biaemu a myli na zielono.
00:41:33:I ty go bronisz |i brata Herberta?
00:41:36:Poniewa dobrze ogoleni muzumanie na paradzie| w poudniowym Chicago...
00:41:38:nic z tym nie zrobi!
00:41:41:Musze wykoysta dupkw ze znajomociami| i wielkodupych murzynw eby to zrobili.
00:41:46:A teraz ustwaili cie |przeciw George'owi Foreman'owi.
00:41:47:Mylisz e przejmuj sie tym e |moesz zgin?
00:41:57:Wic to jest to jak mylisz?
00:42:08:Ja chce tylko wiedzie dlaczego| mj muzumaski m...
00:42:10:pozwala eby |przywiza go na krzy.
00:42:15:Powiedz mi dlaczego.
00:42:23:Maryum jest chora.
00:42:31:Moe powinnam wrci |do Chicago eby zaopiekowa j?
00:42:37:Oczywicie.
00:42:45:Myle e |wrce przed walk.
00:42:50:Jeli ci to pasuje. Mj mu.
00:43:19:Ta walka to nie konkurs!
00:43:21:On jest zbyt wolny eby ze mna walczy.
00:43:22:George Foreman| to mumia.
00:43:26:Jest zbyt wolny.| Wiecie nadaje ksywki wszystki moim przeciwnikom.
00:43:29:Nazwe George'a Foreman|"Mumia"
00:43:31:On walczy jak mumia.
00:43:37:Kiedy widze jak George oddaje ciosy,| to sysze:
00:43:40:Teraz idzie lewy.
00:43:42:Teraz idzie prawy.
00:43:44:Ale mumia nie moe trafi| tego czego nie widzi...
00:43:46:poniewa jestem szybszy dla niego.
00:43:51:Jestem za szybki.
00:43:53:Jestem za szybki. Jestem za szybki.| Ruszam sie za dobrze jak niego.
00:43:57:Trafie Georga Formana tyle razy,| e bdzie myla e jest w okreniu.
00:44:02:Bedzie mwi, "Dzwocie na policje!| Ich jest piciu!"
00:44:07:Jestem zy, ludzie. Jestem zy!
00:44:10:Muhammad, przepraszam.| Musze zapyta.
00:44:14:Czy naprawde jeste |wystarczajco szybki...
00:44:16:eby pokona George'a Foreman'a?
00:44:18:Jeli wemie cie na liny,| moe cie wyczyc kad rk.
00:44:23:Wielu ludzi myli e nie jeste juz tym samym facetem| co 10 lat temu.
00:44:31:Wiesz, teraz, Howard...
00:44:33:Nie chciaem nawet o tym wspomina.
00:44:36:Szczeglnie teraz i tutaj| przed tymi ludmi.
00:44:39:Ale rozmawiaem z twoj on...
00:44:41:i powiedziaa e nie jeste ju tym samym facetem |co 2 lata temu!
00:45:10: Mistrzu.
00:45:16:- Mistrzu, George mia wypadek.|- Co-- Co mia?
00:45:19:- O czym mwisz?|- Zosta zacity troche powyej prawego oka.
00:45:21:Jego partner sparringowy ma otwarte zamanie okicia.
00:45:23:- Moe walczy?|- Nie przez 6 tygodni.
00:45:29:To nie jest smieszna sytuacja,| mistrzu.
00:45:31:To odroczenie moe trwa duej,| szczeglnie jeli George wyjedzie.
00:45:33:Insynuujesz co Don?
00:45:35:Jeli George wyjedzie, ju nie wrci tutaj.| George nie chce tu by.
00:45:41:Ile masz racji mj podejliwy| i niski woski bracie.
00:45:44:Patrz chopie,| moja charakterystyczna odpowiedzialno...
00:45:46:za ta pierwsza cakowicie murzysk walke...
00:45:50:jest podobna do ogrodu pod Afrykaskim| socem-- musi rosnc i dojewa.
00:45:53:Nie moe kwitnc w pospnym i cienistym| otoczeniu Astrodome...
00:45:57:ani innej areny poza Zairem gdzie bedzie pozbawiona |wiata i zraszania wod.
00:45:59:Bo jedyne co bdzie wyciekac std| to pienidze-- krwotok kasy.
00:46:06:Mwie o krwi na pododze.
00:46:08:Podwjne koszty hotelu, samolotu,| podre kosztuj, jedzenie i napoje.
00:46:11:- Co to ma wsplnego z nami?|- Muhammad Ali. Mistrz ludzi.
00:46:14:Mj czarny brat.
00:46:15:Potrzebuje cie.| Potrzebuje twojej siy.
00:46:19:Musisz znale sposb eby| George zosta.
00:46:22:Bd odwrotnoci Mojesza.
00:46:24:Nie pu moich ludzi.| Zatrzymaj ich eby pieprzyli sie tutaj w Egipcie.
00:46:29:- Jesli wybaczysz mi moje Swahili.|- Lingala.
00:46:31:- O co ci chodzi?|- Oni uywaj Lingala.
00:46:35:Ali chce swj tyt,| i chce tego w Zairze.
00:46:41:Ok, wporzdku, ok.| Odbierzmy go.
00:46:45:George spada, George spada.|Cholera, moge ci zaatwic Joe Frazier.
00:46:47:Ali-Frazier 3.| To walka ktr kady chciaby zobaczy.
00:46:51:- Nie chcemy Frazier, chcemy Georgea.|- Cholera, nie kontroluje Georgea Foremana.
00:47:39:George Foreman przypadkowo zosta zraniony na terningu.
00:47:42:Prawd jest e...
00:47:43:George sam siebie zrani.
00:47:47:Tak byo.
00:47:48:Odprawi 3 rundy, i uwiadomi sobie| e przegra z Muhammad'em Ali...
00:47:50:i zrani sie sam.
00:47:54:Przewiduje ze kiedy miaaby by walka,| mgby sie nie pojawi.
00:47:57:I ty zy.
00:47:58:- Tak, jestem zy.|- Nie ma wtpliwoci.
00:48:00:Yeah, powiedz to sam Georgowi.
00:48:04:Syszaem to.| Bede cie sprawdza.
00:48:06:Wiem ze on jest twj, wiem e go wybrae,| ale facet ma kopoty.
00:48:09:Cay wiat sie dowie,| ale on nawet sie nie pojawi.
00:48:14:eby zapewni e George jest gotowy,| mylimy o przesunieciu...
00:48:16:z 24 wrzenia na 30 listopada.
00:48:21:A co z koncertem?
00:48:22:Koncert odbdzie sie zgodnie z planami.| Daty to 20 i 21 wrzenia--
00:48:26:Chce eby helikoptery ochraniay,| wszyskie prywatne samoloty i prywatne odzie.
00:48:30:Jestem powany.| Chce eby lotniska--
00:48:33:Chce eby prezydent Mobutu| i wszystkie jego jednostki--
00:48:35:Wszyscy Zairczycy,| bdziecie chronieni.
00:48:37:Wszystkie dziwne odzie bd odprawiane,| moga chcie wywie go.
00:48:42:Przystanki autobusowe.
00:48:43:I przystanki!
00:48:45:Prawda.|Sprawdzajcie przystanki autobusowe.
00:48:46:Karawany soni-- Mog chcie wywie| go na soniu.
00:48:51:- Co mwie?|- Cholera, nie mwiem do ciebie.
00:48:53:Hey. Hey, czowieku.
00:48:55:Nigdy nie mw |do Angelo w ten sposb.
00:48:57:Nigdy nie mw |do Angelo w ten sposb.
00:49:00:Co nie tak z toba?
00:49:03:Mylisz ze spowodujesz jakies problemu tutaj?| Nie spowodujesz nic.
00:49:09:Wszyscy to wiedz.
00:49:13:Wszystkie panie tutaj,| wiedz o tym e jestem gotowy.
00:49:16:Widze strach w oczach | jego zwolennikw.
00:49:18:Ta walka jest uznawana za | t ktra skoczy Muhammad Ali.
00:49:23:Przewiduj e Muhammad padnie.| Przewiduj moje zniszczenie.
00:49:27:No cz, przeliczyli sie.| Pomylili sie.
00:49:29:Wszyscy sie myl.
00:49:55:Poczekajcie chwile.
00:49:57:Jak sie nazywasz?
00:50:00:Veronica Porche.
00:50:01:Porche. Jak ten wz.
00:50:03:- Tak.|- Z jeszcze czym ekstra.
00:50:06:Hey, jeste z Don'em?
00:50:08:Don przywiz mnie tutaj,| ale nie jestem z nikim.
00:50:11:- Skd przyjechaa?|- LA.
00:50:15:- LA?|- Ale moi ludzie s z Louisiany.
00:50:17:Louisiana.
00:50:18:Co, jeste Creolk?
00:50:22:Jestemy Creolami,|wi jestem o Afrykank, Francusk i Hiszpank.
00:50:26:Dziadek mojej mamy by ydem.
00:50:28:C, wszyscy wymieszali sie cakiem adnie.
00:50:32:Jestem jedynym szamanem tutaj.|Bundini Brown.
00:50:34:Bundini Brown| jest autentycznym szamanem.
00:50:38:- Powiedz im.|- Jedymym w USA.
00:50:42:Jestem naprawde szczliwa | z tego co powiedziaes.
00:50:45:Sprawie e walka napewno tutaj zostanie.
00:50:52:No wiesz wszyscy ci reporterzy| dziennikarze tutaj...
00:50:55:mwia e George| ma zamiar mnie zabi.
00:50:58:Co o tym mylisz?
00:51:05:Pan Ali? Pan Ali?
00:51:07:- Chcemy podziekowa.|- Cze chopaki.
00:51:09:Chcecie mi podzikowa?
00:51:11:Chcecie podzikowa?| Co zrobiem?
00:51:17:Oni mi za co dzikuj.
00:51:20:Hey, bya kiedy w Hong Kongu?| Tajlandii? Tajwanie?
00:51:25:- Nie.|- Nie? Nie moge tam pojecha.
00:51:28:- Cze, Ruthie. Co u ciebie?|- Hi, mistrzu.
00:51:34:Co sie dzieje?|Jest ok. Jak sie czujesz?
00:51:35:Kiedy ide spac,| to sie koczy.
00:51:38:To sie dzieje. Kiedy |ide spa, wszystko to odpoczywa razem.
00:51:43:W cigu dnia, musze to przemyle.
00:51:45:Wywie mnie z kraju.|Wszystkie te kobiety s tak pikne.
00:51:48:Wszystkie maj wosy a za kolana.
00:51:52:Wszystkie z nich-- Wszystkie z cer| jak Veronica.
00:51:57:Dosownie kada z nich.| le czowieku.
00:52:00:Ale nie ma nic lepszego ni nasze siostry.
00:52:03:Ale nie ma nic lepszego ni nasze siostry.
00:52:12:Chod. Czemu nie wybierzemy |sie na przejadke, albo co podobnego?
00:52:15:Chcesz ze mna pj?
00:52:27:Ruth, powiedz nam prawde.| Czy to twoj typ faceta?
00:52:30:Wicej miekkoci dla mioci.
00:52:36:Co on powiedzia?
00:52:38:Czemu jeste taka |zadowolona e jeszcze tu jestemy?
00:52:45:Walczc tutaj  |w Afryce--
00:52:49:Kady moe walczy w Vegas.
00:52:59:No to jedna praca.| Mam dwie.
00:53:01:Musze spra Georgea.
00:53:12:Wiara w Islam pomoga ci w tym?
00:53:15:Suchaj dziewczyno, jako muzumanin| jestem wypelnieniem oczu Boga.
00:53:19:Powinienem odkry Islam w wieku 50 lat,| bo jestem saby przy kobietach.
00:53:25:Najpierw kradn mi oczy.
00:53:27:A moje serce poda.
00:53:29:Robi to ze mnie najbardziej kochajcego ma | na wiecie...
00:53:31:i rwnoczenie najgorszego ma.
00:53:37:Spjrz na siebie.
00:53:39:Zielone oczy.
00:53:42:Kakaowa skra.
00:53:45:Ok, reszta mnie idziemy.
00:53:55:Dudnij , Ali.
00:54:40:- Pan Ali.|- Hallo, Muhammad, Mr. Cosell.
00:54:42:- Hey, kiedy przyjechaa?|- Dzi.
00:54:45:I dowiedziaam sie ze mamy apartament|w Intercontinental Hotel.
00:54:49:Muhammad, moge cie prosi| na swko, prosze?
00:54:51:Ok.
00:55:02:Co sie dzieje?
00:55:03:O co chodzi,|co sie dzieje?
00:55:05:Musisz rzuca mi to w twarz?
00:55:07:Musze o tym przeczyta? Czy ludzie musz| dzwoni zeby mi to powiedzie?
00:55:12:Nie chciaem eby to sie wydao.
00:55:14:Jako yje z przypadkowymi.|I jako przechodzi.
00:55:17:Wic czemu mnie tak nie szanujesz?
00:55:21:Szanuje cie.|Bde zawsze cie szanowa.
00:55:34:Kochasz j?
00:55:41:Nie wiem.
00:55:50:Wiec co teraz bdzie?
00:55:54:Bde walczy z George.
00:55:57:Nie przeszedem tyle eby przegra.
00:56:03:Ja take.
00:56:31:Belinda.
00:56:36:Co, Bingham?
00:57:16:Zapro pana Idi Amin faceta z banku
00:57:22:i amerykanina eby doczyli do mnie
00:57:39: Dzisiaj...
00:57:22: we wszystkich stolicach Europy Zair| jest centrum wiata.
00:57:43: Gratulacje panie prezydencie.
00:57:46: Dobrze. Tak...
01:00:26:Juz jest.
01:00:30:Cze, Zack, gdzie George?
01:00:32:Co ma w zanadrzu?
01:00:34:Gdzie George?|Gdzie moe by?
01:00:36:Chce mie pewno| e kontrolujesz dzisiejszy wieczr.
01:00:39:George ola nas,| kac czekac.
01:02:22:To ju koniec, chopie.|Nie masz szansy.
01:02:26:Nie masz szansy.
01:02:28:Dudnienie w Dungli!
01:02:30:Nie masz szansy czowieku.
01:02:32:Ok, lecimy.
01:02:34:Znacie regy|Chce czystej i dobrej walki.
01:02:38:Ali, cicho sied cicho| i suchaj instrukcji.
01:02:40:Syszae o mnie| od czasu jak bye chopcem.
01:02:42:Ali, cicho.| Suchaj instrukcji.
01:02:44:- Teraz musisz sie ze mna zmierzy.|- Bez niskich ciosw.
01:02:46:- Kiedy mowie przerwa--|- Teraz musisz sie ze mna zmierzy.
01:02:49:Bd cicho,| albo cie zdyskwalifikuje.
01:02:53:Kiedy mwie przerwa,| chce czystej przerwy. Rozumiecie?
01:02:55:- Nie powoiniene wogle przyjedac do Afryki.|- Wszystko ok, ucinijcie sobie rece.
01:02:58:Do naronikw.
01:03:00:Ok. Wszystko w porzdku.|No problem.
01:03:45:Przerwa!
01:03:57:Ok, przerwa. Odsun sie.
01:04:30:Bierz sie za niego!|TO jest to po co przyjechalimy tu, tatko!
01:04:45:Walka o mistrzostwo wagi cikiej...
01:04:47:- To wszystko co masz?|- na ywo przez satelite...
01:04:49:prosto z Zairu w Afryce.
01:04:55:- Ok lecimy.|- To jest to tatko.
01:04:57:Tacz dokoa nigego, ok ?
01:05:00:Poruszaj sie cigle.
01:05:10:Nogi bol.
01:05:13:Powietrze jest cikie...
01:05:14:jakbym by w wodzie.
01:05:37:Odsu sie od lin!
01:05:40:Odejd od lin!!|Spadaj stamtd! Ruszaj siue!
01:05:45:Odejd! Odejd!
01:05:57:Spadaj od lin!
01:06:01:Odejd!
01:06:04:No dawaj, Ali,|odejd od lin!
01:06:07:No dawaj, dzieciaku!
01:06:09:Dawaj, Ali!
01:06:16:To wszystko co masz?| To wszystko?? To wszystko co masz ?
01:06:26:We go do centrum!
01:06:28:Wanie tak!
01:06:31:Odejd od lin!|Odsu sie!
01:07:09:Byem tu ju.
01:07:11:May zielony pokj.
01:07:12:Otworz drzwi.| Musze std wia.
01:07:15:Staraj sie chopie, |wstawaj i odejd.
01:07:33:Mwili ze umiesz przywali, George.
01:07:35:Ty nie walisz.|Ty udeasz jak panienka, George.
01:07:41:Nie moesz leec na linach.
01:07:43:Pozwalasz eby cie bi.|Nie moesz na to pozwala, mistrzu. Postaraj sie teraz.
01:07:47:-Wytumaczysz mi to ?|-Uskocz, a potem do rodka ringu.
01:07:50:- Wtedy powalczysz, dopiero wtedy--|- Musisz taczy.
01:07:55:Zamknij sie! Bd poprostu cicho!|Pozwl mi sie martwi o to!
01:07:58:Musisz taczy.|Nie moesz tam tak wychodzi.
01:08:01:- Nie moesz sie obija.|- Musisz go szanowa.
01:08:03:Co jest z tymi linami? Czy co sie dzieje| o czym chciaby mi powiedzie?
01:08:06:Powiedz mi co sie dzieje z tob.|Co ty robisz?
01:08:09:Zau mu prostego.|Musisz go puci i zacznij taczy.
01:08:13:Nie pozwl eby wzi cie do naronika.|On chce cie zameczyc.
01:08:16:On stara cie zaatwic w ringu.|Nie moesz pozwoli eby tak sie dziao.
01:08:20:We sie za to!
01:08:28:I mamy gong.|Bokserzy spotykaj sie w rodku ringu.
01:08:41:Odejd od lin!
01:08:42:Omijaj je!
01:08:47:Foreman znowu przypiera|go do lin.
01:08:50:|I Ali opiera sie na linach|prbujc przetrzyma te ciosy w boki ciaa.
01:08:55:Wracaj na rodek, Ali!
01:08:58:Muhammad, spadaj z lin!
01:09:33:Bijesz jak panienka, George.|Bijesz jak panienka.
01:10:25:8 rund do koca.|Tracisz siy, wielkoludzie?
01:10:28:Pu go.
01:10:42:Nie moge pozwoli eby zapa 2 wiatr |o ktrym nawet nie wiesz.
01:10:45:Chcesz tytu?| Chcesz nosi korone wagi cikiej?
01:10:48:Nos zamany, szczka pknita,| twarz pobita.
01:10:52:Jeste gotowy?| Czy to ty?
01:10:54:Poniewa walczysz z gociem ktory woli umrze| ni da ci wygra.
01:11:16:Ali, nie pozwl sie pobi duchowo.
01:11:19:Nie pozwl.
01:11:28:Dalej, Ali.
01:11:30:Id juz, Ali.
01:11:32:Dawaj dziecino!| Odsu sie od lin!
01:11:35:Spadaj!
01:11:36:Wanie tak.|Trafiaj w twarz.
01:11:39:Przerwa!
01:11:40:Oh, chybie go, George!
01:11:42:Musisz go zmczy, Ali!
01:11:53:Mylaem ze umiesz sie bi, George.|Oni mwili ze potrafisz przywali.
01:11:56:Dalej, Ali!
01:11:58:Odejd od lin!| Odejd od lin!
01:12:00:Ma go!
01:12:07:Obchod go! Bierz go!
01:12:09:Dalej, Ali!
01:12:16:Odejd od lin!|Odejd od lin!
01:12:19:Od lin!
01:13:12:George Foreman trafiany jest przez serie|ciosw...
01:13:15:i pada!
01:13:17:George Foreman pada!
01:13:19:Pad jak| drzewo w lesie!
01:13:22:Zosta pooony seri ciosw| Muhammada Alego!
01:13:45:Okay, koniec walki!|Koniec walki!
01:13:58:Mwiem ci! Mwiem wam!
01:14:11:Sdzia Zack Clayton odlicza.|Siedem, osiem!
01:14:14:Jest juz na kolanach.|To koniec!
01:14:15:To koniec! Skoczyo sie!
01:14:17:To koniec!
01:14:21:George Foreman zosta znokautowany przez| Muhammada Alego!
01:14:25:Muhammad Ali| dokona niemoliwego!
01:14:27:Odzyska korone|wagi ciekiej...
01:14:29:ktra zostaa zabrana mu|niesusznie w 1967.
01:14:37:Co za historyczny moment| ma miejsce na tej arenie...
01:14:40:w Zairze w Afryce!
01:14:50:Niesamowity, podniosy moment.
01:14:53:Napisy wykona flashi@strefa.com
01:14:58:Napisy poprawi do wersji (rip dvd) Adam
01:15:02:huzaj@wp.pl
01:15:07:Poprawki mile widziane
01:15:11:Odwied www.NAPiSY.info
